Cyntia W. liczyła sobie czterdzieści trzy lata, kiedy została moją pacjentką. Miała pięć stóp i pięć cali (około 165 cm) i ważyła o osiemdziesiąt funtów (około 35 kg) więcej niż w wieku osiemnastu lat. Jej wskaźnik BMI wynosił 38, zatem znacznie więcej, niż trzeba dla rozpoznania otyłości. Była wydawcą magazynu zajmującego się sprawami biznesu i jej praca obfitowała w stresy. Każdego dnia musiała odbierać rozliczne telefony, śledzić wydarzenia, stawać na głowie, by magazyn był wydany na czas. Kiedy zbliżał się czas ukazania nowego wydania, pracowała niemal całą dobę, odżywiała się tym, co przynoszono jej z barów szybkiej obsługi. Gdy została moją pacjentką, miała już bliznę w sercu, co zostało ujawnione w badaniu elektrokardiograficznym. Wreszcie do niej dotarło, że najwyższy czas zadbać o siebie. Kiedy postarałem się delikatnie naprowadzić ją na problem nadwagi, powiedziała:

– Doktorze Roizen, nie musi pan owijać w bawełnę. Doskonałe zdaję sobie sprawę, że powinnam zeszczupleć. A poza tym – tu się uśmiechnęła – tylko pan może pomóc mi w tej materii.

Przez lata starała się odchudzić, by lepiej wyglądać, teraz jednak blizna w mięśniu sercowym uświadomiła jej, że musi zeszczupleć nie po to, by wyglądać piękniej, a po to, by być zdrową.

Następnie stwierdziła: – Pewnego dnia, całkiem nagle, zgodziłam się z tym, że jestem pięć numerów grubsza niż sądziłam wcześniej. Nigdy nie miałam czasu, by o siebie zadbać. Nie mam jednak już dłużej ochoty dźwigać tego całego tłuszczu. Proszę mi poradzić, co robić.

– Proszę mniej jeść – tu zawiesiłem głos – i ćwiczyć.

– Cholera jasna! Wiedziałam, że Pan to powie.

– Bardzo mi przykro, ale cóż innego mam powiedzieć? Proponuję zacząć układać plan, którego mogłaby się pani trzymać.

Leave a Reply

Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Archiwa