Cyntia rozpoczęła swoje „ćwiczenia fizyczne” jeszcze tego samego dnia. Wyszła z domu i przeszła do końca ulicy i z powrotem. To było to, było miło, krótko i powoli. Następnego dnia zrobiła to samo. Przy końcu kolejnego tygodnia robiła już piechotą małe kółko. Po trzech tygodniach była w stanie minąć osiem przecznic – czyli już każdego dnia przechodziła milę. Potem zaczęła liczyć czas, za każdym razem narzucała sobie coraz to szybsze tempo. Po trzech miesiącach spacerowała każdego dnia już przez pół godziny.

– Mikę – powiedziała pewnego dnia – nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, jednak tak naprawdę to codziennie tęsknię do chwili, kiedy wyjdę na mój spacer. Ja, żyjący kloc drewna, tak naprawdę marzę o aktywności fizycznej! Siedzę w biurze, telefon wciąż dzwoni jak szalony, a ja myślę sobie: „O matko, jak chciałabym się przejść”.

Moja pacjentka odkryła, że ćwiczenia fizyczne nie muszą wiązać się z uczuciem wyczerpania i z bólem. Mogą być czymś, na co się czeka przez cały dzień, nagrodą. Wkrótce Cyntia osiągnęła swój cel i mogła zafundować sobie marszobieg na trasie pięciu kilometrów. Była nawet w stanie część tej trasy przebiec. W ciągu dwóch lat straciła ponad dwadzieścia kilogramów. Ciśnienie krwi wyraźnie zmalało, w ogóle poczuła się lepiej. – Mam teraz więcej sił i lubię moje ciało, jestem zadowolona z jego wyglądu, to, jak je czuję sprawia mi przyjemność – uśmiechnęła się.

Cyntia nadal nie dotarła do założonego uprzednio celu, że osiągnie taką wagę, jaką miała w osiemnastym roku życia, z każdym dniem jednak się do niego przybliża. Obrała łatwą strategię, przyjęła do wiadomości, że o zdrowie powinno się dbać każdego dnia. Zwiększała intensywność wysiłku stopniowo, przy czym postawiła sobie jasny cel – postanowiła odmłodzić swój organizm o osiem lat. Zaczęła realizację zamierzeń od zwykłego zwiększenia poziomu całkowitej aktywności fizycznej. Kolejnym etapem był średni wysiłek fizyczny codziennie, przez pół godziny. Potem zaczęła poprawiać wydolność fizyczną, wzmacniać serce, płuca i naczynia tętnicze, wyrabiać kondycję. Rozpoczęła od wydatkowania na aktywność fizyczną mniej niż 500 kcal w tygodniu i stopniowo zwiększała ten wydatek, aż osiągnęła 3500 kcal tygodniowo. Wciąż nie potrafi zbyt długo intensywnie ćwiczyć, zakupiła jednak rower stacjonarny i używając go przyspiesza rytm pracy serca do 65% maksymalnej częstości serca, przy czym taki wysiłek kontynuuje przez dwadzieścia minut. Korzysta z roweru trzy razy w tygodniu. Wkrótce zamierza ćwiczyć na rowerze z taką intensywnością, by przyspieszyć częstość serca do 80% maksymalnej. Nadal wykonuje zbyt mało ćwiczeń wyrabiających siłę mięśni i giętkość ciała, zwłaszcza że teraz, gdy uprawia ćwiczenia wydolnościowe, przydałoby się lepsze zabezpieczenie przed urazem.

Leave a Reply

Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Archiwa