Dezorientacja czasowa wynikająca z podróży jest dość nowym problemem. Na początku wieku sama tylko sugestia, że moglibyśmy pokonywać strefy czasowe szybciej niż nasze ciała zdołałyby się przystosować do zmiany czasu, byłaby czystą fikcją. Dzisiaj, gdy odrzutowce zastąpiły pociągi i statki pasażerskie, pokonywanie stref czasowych stało się czymś powszechnym. Stąd też i dezorientacja czasowa. Każdy, kto podróżował samolotem przez cały kontynent, wie doskonale jak piekielną udręką może być taka podróż.

Warto zauważyć, że wędrowne zwierzęta, które każdego roku pokonują odległości dziesiątków tysięcy mil, starają się nie zmieniać swoich stref czasowych. Być może intuicyjnie wiedzą, że podobnie jak u ludzi, taka zmiana powoduje straszliwe zamieszanie w ich organizmach. To zresztą stan zbliżony do tego, jaki odczuwamy po nie przespanej nocy poświęconej intensywnej nauce czy pracy. Zdarza się, że następnego dnia możemy mieć kłopoty z koncentracją, odczuwać głód w „dziwnych” porach, marznąć, być niecierpliwi i poirytowani i ogólnie mówiąc, czuć się nieswojo. Jeśli nie zasypiamy w porze, w której nasze ciało oczekuje snu, nie budzimy się, gdy nasze ciało oczekuje przebudzenia, nie jemy, gdy nasze ciało oczekuje jedzenia, wszystkie wewnątrzorganiczne układy ulegają gwałtownemu rozregulowaniu. Analogicznie dzieje się w przypadku dezorientacji czasowej wynikającej z podróży. Po pokonaniu całego kontynentu lub oceanu nasze ciała potrzebują kilku dni. by przystosować się do nowego cyklu okołodobowego. Potrzebujemy średnio dwudziestu czterech godzin na zaadaptowanie się do nowej strefy czasowej. Na przykład, jeśli przebyło się pięć stref czasowych dzielących Nowy Jork i Londyn, adaptacja powinna zająć około pięciu dni.

Leave a Reply

Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Archiwa